Mount Popa – kompleks świątynny w otoczeniu gór

W odległości 50 kilometrów na wschód od miasta Bagan (Pagan), w centralnym punkcie Birmy, na samym szczycie imponującej samotnej góry znajduje się wyjątkowy kompleks świątynny, który wybudowany został dla duchów i bóstw „nat”.

Mount Popa

Klasztor na szczycie wygasłego wulkanu

Wspomniany szczyt jest wygasłym stratowulkanem, który po raz ostatni dał o sobie znać w 442 roku p.n.e. Wznosi się on na wysokość 1518 m n.p.m. Według wierzeń Birmańczyków, duchy nadal zamieszkują klasztor, dlatego też jest to ogromnie ważne miejsce religijne i kulturowe dla wszystkich mieszkańców tegoż kraju. Szczególnie podczas ważnych świąt przybywa tutaj wielu pielgrzymów.

Klasztor Taung Kalat, znajdujący się na szczycie, według wierzeń jest siedzibą 37 potężnych duchów nat, które kiedyś były ludźmi i zginęły tragiczną śmiercią. W związku z tym, góra bywa porównywana do Olimpu. Na zwiedzanie klasztoru trzeba wybrać odpowiedni ubiór, gdyż według wierzeń zakładając czarne lub czerwone ubrania, można narazić się na gniew duchów. Z tego samego powodu nie można mieć przy sobie żadnego mięsa.

Nazwa „popa” (Mount Popa) w dosłownym tłumaczeniu oznacza kwiat, dlatego też u podnóży góry gromadzą się liczni handlarze przeróżnych gatunków roślin kwiatowych, którzy zachęcają do zakupu pamiątki z pobytu w tym wyjątkowym miejscu. Charakterystycznym symbolem góry, również sprzedawanym u jej podnóża, są zamknięte w butelkach żółte główki kwiatów.

 

Droga na szczyt

Aby dotrzeć na sam szczyt góry, do świątyni, trzeba pokonać dokładnie 777 schodów znajdujących się pod blaszanym zadaszeniem. W związku ze świętym charakterem tego miejsca drogę tę należy odbyć boso, a dodatkowo w towarzystwie skaczących po dachu małp. Podczas drogi na górę podziwiać można liczne kapliczki, w których Birmańczycy składają ofiary i modlą się. Figurki natów wyglądem przypominają mało okazałe szmaciane lalki. Ze szczytu wulkanu podziwiać można piękne widoki na rozległą równinę Myingyan.

 

Legendy Mount Popa

Legend dotyczących góry jest wiele. Jedna z nich głosi, że rodzeństwo uciekające przed królem Thinligyaung znalazło schronienie na szczycie wulkanu, pod osłoną duchów. Inna z legend, za sprawą której Mount Popa bywa nazywana górą miłości, dotyczy historii Popa Medaw, inaczej nazywanej Me Wunna, która podobno była ogrzycą jedzącą kwiaty i matką dwóch natów. Ogrzyca zakochała się w mężczyźnie, który u podnóża góry zbierał kwiaty dla króla. Pewnego razu władca stwierdzając, że mężczyzna nie wywiązuje się należycie ze swoich obowiązków, skazał go na śmierć. Na wieść o tym ogrzycy z żalu pękło serce.